The place beyond the pines // Derek Cianfrance

If you ride like lightning, you’re going to crash like thunder.

Magnetyzująca opowieść o odpowiedzialności za swoje decyzje oraz nierozerwalnej więzi pomiędzy ojcem a synem. Dwóch bohaterów, dwie historie, dwójka rocznych synów a w tle nostalgiczna muzyka Mike’a Pattona – oto współczesne arcydzieło, które nie pozwoli Wam wyjść z kina obojętnie. Film niczym egzystencjalny poemat skłania do refleksji nad samym sobą oraz życiem. Fabuła przywodzi na myśl starożytne dramaty arcymistrzów, gdzie w centrum uwagi stawiana była pozycja człowieka wobec przypisanego przeznaczenia. Czy Edyp mógł mimo wiedzy na temat swojej przyszłości od niej uciec? Jak odkupić swoje winy jeżeli jedna decyzja stanowi początek lawiny domina?

Film Derek’a Cianfrance był pierwszym od bardzo, bardzo dawna, który nie pozwolił mi spokojnie usnąć. To dzieło, które pragniemy przeżywać po raz kolejny oraz kolejny, wyłapując z rozkoszą nowe elementy układanki. Poznajemy introwertycznego mistrza jazdy na motocyklu (Ryan Gosling), który niespodziewanie dowiaduje się, że został rok temu ojcem. Zderzenie z tą informacją przyjmuje niemniej z nieoczekiwaną radością oraz pokorą. Pragnie zadbać o matkę dziecka oraz ich rocznego synka Jasona. Niestety rzeczywistość stawia trudne do pokonania bariery: Romona mieszka z nowym chłopakiem, który postrzega siebie jako prawowitego ojca. Dodatkowo Luke rezygnując z pracy pozostaje bez środków do życia. Pragnąć zapewnić swoimi najbliższym wikt i opierunek zaczyna wykorzystywać swoje umiejętności brawurowej jazdy na motocyklu do napadów rabunkowych na bank. Pomaga mu w tym nowo poznany mechanik samochodowy. Wszystko ulega komplikacji, gdy Luke zostaje zatrzymany za pobicie chłopaka Romony. Po wyjściu z więzienia postanawia zwiększyć częstotliwość napadów na bank – mimo przestrogi przyjaciela, po raz kolejny wsiada na motocykl. Na drodze stanie mu charyzmatyczny policjant Avery, który posiada niespełnione ambicje awansu w swojej jednostce. Avery sam również posiada rocznego synka, niemniej nie podchodzi do ojcostwa tak entuzjastycznie jak Luke. W jego przypadku na pierwszym miejscu znajduje się kariera.

Znalezione obrazy dla zapytania beyond the pines

W poszukiwaniu Happy Endu

Dzień ostatniego rabunku Luke’a połączy ich historie na zawsze. Jeden dzień, jedna decyzja – każdy z nich wybiera bliższą sobie ścieżkę, w imię wyznawanych ideałów. Ponoszą konsekwencje, z którymi będą musieli się zmierzyć również ich najbliżsi a w szczególności Jason oraz AJ. W tym filmie niemal niezauważalnie zaciera się granica między dobrem a złem, między autentycznością a fałszem, między bezinteresownością a egoizmem. Każda z postaci przez te kilkadziesiąt minut staje się nam bliska, jej motywacje w pełni zrozumiałe. Film zawdzięcza to bardzo dobrej obsadzie oraz świetnemu prowadzeniu kamery (długie, realistyczne ujęcia,  ujęcia z góry oraz z perspektywy widzenia bohatera).

Po raz pierwszy podpisuję się pod hasłami reklamowymi filmu: To najlepsza rola Bradleya Coopera, Ryan Gosling elektryzuje. Dokonał niemal niemożliwego: uwiarygodnił, że Handsome Luke wiodąc życie niezależnego samotnika, czerpiącego garściami z przygód podnoszących poziom adrenaliny, pod wpływem syna zapragnął (nawiązując do Leona Zawodowca) zapuścić korzenie. Eva Mendes wygląda naturalnie i świeżo. Schodząc z piedestału supergwiazdy udało jej się świetnie odegrać rolę zwyczajnej kobiety z przedmieścia  której miłość i poświęcenie do swojego synka są głęboko przekonujące.  Film postawił wysoko porzeczkę w moim subiektywnym rankingu kinematografii. Z pewnością warto śledzić kolejne dzieła Derek’a Cianfrance.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *