Serial Westworld

these violent delights
have violent ends

Pilotażowy odcinek najnowszego serialu produkcji HBO Westworld zdobył serca widzów. Westworld stanowi wybuchową mieszankę wszystkiego tego, co tak bardzo kochamy w magii telewizji – my, widzowie poszukujących mocnych wrażeń. Połączenie historii Dzikiego Zachodu z futurystycznym światem („Wild Wild West”), androidy („I, Robot”, „Sztuczna inteligencja”), rozpustni bogacze mogący bezkarnie spełnić swoje fantazje („Hostel”, „Wyspa”, „The Purge”), refleksją nad autentycznością świata („Matrix”, „Raport mniejszości”) i wisienka na torcie – definicja człowieczeństwa („Nie opuszczaj mnie”), poszukiwanie siebie po drugiej stronie lustra („Memento”, „Fight Club”), wycena emocji („Koneser”, seria „Black Mirror”). Jeżeli dodamy do tego stale przebijającą się refleksję nad postrzeganiem życia jako nieustającej gry na scenie desek teatru (bohaterowie cytują samego Szekspira) sądzę, że w tym niesamowitym widowisku odnajdziemy zarówno szczyptę prostych przyjemności jak i inspiracji do refleksji na temat tego, w jakim kierunku zmierzamy jako społeczeństwo.

Za scenariusz odpowiada Jonathan Nolan (brat Christophera Nolana), w produkcję zaangażowany jest J.J. Abrams. Muszę przyznać, że ten rollercoaster dynamicznie mknie do przodu – i to od drugiego odcinka. Pilotażowy odcinek był intrygujący, natomiast mimo pozornej tajemniczości wiele rzeczy zostało wyartykułowanych wprost.


Misja Dr Roberta Forda jest dostarczanie najwyższej jakości rozrywki – od 30 lat zarządza Parkiem Rozrywki – tytułowy Westworld- , za którą chętni słono płacą. Pieniądze upoważniają ich do „dowolnej” rozrywki z hostami – czy też androidami – począwszy od gry w pokera w lokalnym barze po przyczynienie się do krwawej jatki włączając w to katowanie dzieci oraz kobiet. W myśl koronnej zasady „klient nasz pan” żadne zachowanie gości nie jest naganne, każdy wyznacza sobie swoje reguły gry. Począwszy od wysiadki na stacji pociągu w miasteczku po wybór jednego ze scenariuszy, który wgrany ma w sobie każda z 2000 postaci, androidów. Zapytacie, być może, jak odróżnić hosta od gościa. Świetne pytanie. Hosta można katować, brutalnie zgwałcić, zabić. Każdy z gości jest nietykalny – zarówno dla hostów jak i dla pozostałych gości. W tej formule park rozrywki działa na rynku od 30 lat, uzależniając bywalców od stałej dawki adrenaliny. Wielu z gości wspomina z nostalgią swoje poprzednie wizyty w parku. A hości? Każdy z nich posiada swój „loop”, unikalną osobowość, „uczucia” wobec pozostałych hostów. Ich dni cechują się rutyną, którą zakłócają interakcje z gośćmi – „newcomersami”. W zamyśle twórców parku rozrywki nie pamiętają o tym, co spotkało ich dzień wcześniej. Wspomnienia są wymazywane, odchodzą w niepamięć. Zresztą .. w końcu są jedynie robotami, a naukowcy ich „stwórcami”, czyż nie?

That’s is why I like the basic emotions
You know what i mean?
It means that when you are suffering
Thats when you are the most real

W zamyśle Dr Forda każdy z hostów w ramach upgradu systemu powinien być bardziej ludzki – wytwarzać reakcje własne niedostępne w skrypcie. Pomysłu nie popiera ambitny (i przesadnie łaknący władzy) scenarzysta – Lee. Jego zdaniem prowadzić to może jedynie do kłopotów.
Czy wspominałam, że w rolę Dr Forda wcielił się sam Anthony Hopkins? Obsada w serialu jest naprawdę spektakularna….
Westworld to moim zdaniem jedna z najciekawszych pozycji na rynku seriali telewizyjnych w tym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *