STRANGER THINGS 2

Stranger Things 2. W pierwszym sezonie mieliśmy jazdę na rowerze z górki bez trzymanki. W drugim sezonie poruszamy się na lepszym rowerze lecz już nie po uroczych polnych pagórkach. To przewidywalna, mniej ekscytująca podróż z domu do punktu B. Czujemy się fajnie …lecz brakuje efektu „wow”, a napędzają nas głównie nawiązania do epickiego pierwszego sezonu.

A Spoiler-Filled Breakdown of STRANGER THINGS Season 2

Czego zabrakło?

Stranger Things 2 mimo konsekwentnej kontynuacji linii fabularnej, to wyśnione marzenie fanów. Matt Duffer i Ross Duffer albo przeprawili się przez meandry fanowskich wizji sami, albo zatrudnili skrupulatną asystentkę. Ta z kolei zebrała prawie wszystkie informacje o serialu pojawiające się w mediach, monitorowała pojawiające się wypowiedzi o serialu w internecie, by pod koniec rzucić na ich biuro rozprawkę  pod tytułem „Stranger Things 3.0 by Random Fans”.

W jednym z wywiadów bracia Duffer śmiali się, że w pierwszym sezonie zatrudniali grafika od efektów specjalnych na pół etatu natomiast w drugim sezonie za efektów odpowiedzialny był sztab ludzi. Jest to odczuwalny progres – Netflix nie szczędził $ i przechodzimy ze świata dziewczynki z zapałkami do prawdziwego piekła Dantego. Mamy nie jednego potwora ( którego odgrywa aktor przebrany w kostium) a gromadkę potworów w tym tajemniczą „demo-ośmiornice”.

Znowu kluczowa staje się relacja Joyce z synem. Ten pochłaniany jest przez ten drugi świat, stając się „szpiegiem” potwora. Portal nie został zamknięty – w miasteczku pojawiają się malutkie kijanki. Will w swoich wizjach widzi ogromnego stwora zawieszonego niczym burzowa chmura na niebie. Dowiadujemy się, że Eleven żyje i ma się w miarę dobrze – mieszkając w opuszczonej chacie Hoppera w środku lasu. Steve nie jest już największym kozakiem w szkole – pojawia się nowy antagonista lecz wraz z nim wprowadzona zostaje nowa bohaterka. Mad Max – bo o niej mowa – to dziewczynka o urodzie aniołka z hardym charakterem. Kogo jeszcze poznamy? Chłopaka Joyce, rodziców Barbary (#justiceforbarb), kota Dustina, Darta, tajemniczą Eight oraz profesora zastępującego Ojca z pierwszego sezonu. Całkiem liczna gromadka nowych, barwnych postaci. Odniosłam jednak wrażenie, że sprawdza się polskie przysłowie: „gdzie kucharek sześć…”.  Twórcy serialu zapragnęli zaserwować nam ciastko…a przypadkiem wyszedł zakalec. Każdy fan serii przełknie go pokornie, niemniej pojawia się refleksja nad przyszłością produkcji. Gdzie podziała się moja wisienka?

P.S. To ciasto z zakalcem i tak było przepyszne 🙂