Bojack Horseman

Gdybym mogła dobrać odpowiedni podtytuł do kreskówki Bojack brzmiałoby on: „W pogoni za szczęściem”.  Raphael Bob-Waksberg zaserwował nam słodko-gorzkie danie opakowane w złote sreberko z napisem „Hollywoo”.

W jednym z odcinków Family Guy, epizodyczny bohater zdzierając przebranie okazuje się być cztero-kopytnym ssakiem „nie mogę ci pomóc, jestem koniem”. Po chwili pada sentencja „nie moge ci pomóc. Właściwie to jestem szczotką”.  Bojack posiada twarz konia, ciało i umiejętności człowieka. W tym świecie, po drugiej stronie lustra, bohaterowie wyglądający jak ludzie współżyją z hybrydami zwierzęco-ludzkimi pokroju Bojacka. Nie jest to rozwiązanie nowatorskie – w przytaczanym już Family Guy, Brian – pies rodziny – chodził i mówił ( a jego procesy myślowe miały się całkiem nieźle na tle niektórych bohaterów).

Kim jest Bojack? Nieszczęśliwym produktem ubocznym dolce vita amerykańskiego światka? Egoistycznym i upartym hedonistą? Błaznem Kołakowskiego? W latach 90tych tytułowy bohater zagrał w  sitcomie „Horsin’ around”, którego popularność możemy porównać do „Dwóch i pół” czy „Pełnej chaty”. Kilka sezonów produkcji umożliwiły mu zakupienie luksusowej willi na wzgórzu, yachtu i odłożenie pokaźnej sumy pozwalającej mu poświęcić się nic-nie-robieniu z dłuższymi przerwami na alkohol.

W domu Bojacka pomieszkuje radosny Todd (głos podkłada Aaron Paul), który jest skarbnicą bezużytecznych pomysłów.

Śmiejemy się, bo riposty Bojacka celne obdzierają świat ze sztucznej, różowej powłoki. Bywa zarozumiały i uparty. Jest czasem bezbronny w swojej samotności – postać tragiczna w przebraniu błazna. Czego pragnie? Mówi o tym otwarcie – szczęścia. Nie zaznał go w dzieciństwie. Wydawało mu się, że poczuł „to”, gdy był na fali kręcąc Horsin Around. Jak młody bóg mówił co chciał, robił co chciał – bez żadnych konsekwencji dopóki był „gwiazdą”.  Po latach, młodsze pokolenie aktorów ignoruje doświadczenie kolegi po fachu. Gdy podchodzi do jednego z nich słyszy „miło mi, zawsze dobrze poznać kolejnego fana”. Gdy odpowiada, że też jest aktorem padają słowa: „najważniejsze, że się starasz”. Co może około 50 letni aktor, mający za sobą czasy świetności, w tym świecie jak w soczewce skupiającym ludzkie przywary i pragnienia? Bojack niczym liść na wietrze, popychany jest przez żywioł o nazwie los. Pomaga mu w tym ambitna agentka Princess Carolyn oraz przyjaciółka Diane wraz z chłopakiem (późniejszym mężem) Panem Peanutbutterem (postać labladora).

„It’s a boy”? Nope. „It’s aborted” – gdy Diane postanawia usunąć dziecko, przytłoczona ( najpewniej) wizją odpowiedzialności za drugą istotę, jej mąż jest dla niej „wsparciem” otwarcie manifestując swój pozytywny stosunek do aborcji.

Historia Bojacka, choć tragikomiczna, wyłania się na pierwszy plan, aczkolwiek najciekawsze jest tło – społeczeństwo konsumpcyjne. Tu nadrzędną wartością jest władza i pieniądze – wszystko „chwilowe” – radość trwa tyle, co jeden ruch motylich skrzydeł. Odbierasz Oskara – super – by chwilę potem dojść do wniosku, że skoro żyłeś dla tego momentu, wchodzisz jedynie w głębszą pustkę. Relacje są płytkie, ludzie szamoczą się między karierą a relacjami międzyludzkimi nie potrafiąc odnaleźć właściwego punktu równowagi.

Bojack walcząc o Oskara nie cofnie się przed niczym – jego arogancja zaimponowała jego agentce.

Bojack mówiąc, że poszukuje szczęścia skazuje siebie na nieszczęście – ono jest bowiem zawsze fragmentaryczne, nie jest wpisane immanentnie w naszą egzystencje.  Władysław Tatarkiewicz pisząc o szczęściu, poszukiwał przede wszystkim jego definicji. Szczęście w rozumieniu potocznym charakteryzuje się ulotnością, dlatego też samo w sobie nie może być celem życia człowieka. Dla „Bojacka” i reprezentowanych przez niego osób, wrażenie radości daje samo dążenie do szczęścia – jako aktywne działanie, na przekór poczuciu obezwładniającej bezsilności.

Sarah Lynn w dość oczywisty sposób odnosi się do postaci Lindsey Lohan, która ma kłopoty z używkami i alkoholem. Sarah nie radzi sobie z ciężarem sławy, choć jeszcze gorzej znosi pustkę, gdy staje zaczyna grać w świecie celebrytów drugie skrzypce.

Gra o Tron

Co stoi za fenomenem Gry o Tron?  Najczęściej fani pytani o atuty serialu posiłkują się argumentem, którego nie powstydziłby się sam Forrest Gump: „życie to pudełko czekoladek..” nigdy nie wiadomo, kto zginie w kolejnym odcinku GoT.  R.R. Martin zapewnił miłego życia zakończenie co trzeciemu, zdawać by się mogło, ważnemu bohaterowi, „zabijając” między innymi na oczach córek Neda Starka – Pana królestwa Winterfell.  Znużyły nas przewidywalne love story osadzone w fantastycznym świecie. „Chleb i igrzysk” woła głodny emocji widz. GoT doskonale zaspokaja potrzeby ludu.

Z wypiekami na twarzy oczekiwałam premiery kolejnych odcinków 7 sezonu, który postrzegam za jeden z najlepszych w historii produkcji. GoT to coś więcej niż intrygujące postacie, magiczny świat osadzony w alternatywnej wersji XI wiecznej historii. To nie tylko wielkoludy, smoki, czarownice i alchemicy – to przede wszystkim nietypowa społeczność internautów powstała wokół serialu. Nie interesują Cię detale i trudno Ci sięgnąć pamięcią do odcinka numer 10 ( gdy na antenie pojawia się numer 50)? Tu są dwie szkoły, a może nawet i trzy: możesz zasiadając na tronie influencera tworzyć teorie na temat możliwych przyszłych wątków w historii dzieląc się przemyśleniami w cyberświecie; możesz w oparciu o wiedzę i analizę bliskich realnych lub wirtualnych snuć refleksję na użytek własny; możesz też najzwyczajniej w świecie uczestniczyć w serialu „tu i teraz”, dać się unosić emocjom niczym statek Dorthaków na morzu.

R.R. Martin odpowiada za fabułę serialu produkcji HBO, lecz przede wszystkim jest autorem serii książek „Pieśń lodu i ognia”, której pierwsza część nosi nazwę „Gra o tron”. O ile na początku przygody z serialem, widz mógł mieć wiedzę (lub poszlakowe informacje) na temat historii bohaterów z przeczytanych książek, o tyle w tym momencie ( w oczekiwaniu na 8 finałowy sezon) „wszyscy jedziemy na tym samym wózku”, bo nie zostały wydane kolejne części serii. Za sprawą hakerów wyciekł skrypt do 1 odcinka 8 sezonu ( HBO nie potwierdza doniesień), który w moim odczuciu nie rozwiewa naszych wątpliwości.

Czego możemy spodziewać się w 8 sezonie?

SPOILERS in one, two…

Znalezione obrazy dla zapytania spoilers gif

W 6 odcinku 7 sezonu, gdy dzielni ( i być może pozbawieni wyobraźni ) śmiałkowie zmierzają na północ by pojmać nieumarłego, Tyrion prowadził z Daenerys bardzo ciekawy dialog. Przyznaje w nim wprost, że jest ostatnią osobą, która mogłaby zaufać swojej siostrze. Wodzi Dany za nos, łapiąc ją za słówka, gdy ta ledwo powstrzymuje rumieniec wypowiadając imię Johna Snowa.

Daenerys: John Snow nie jest we mnie zakochany
Tyrion: Oh, mój błąd, z pewnością  spogląda tak, bo ma nadzieję na sojusz militarny
Daenerys: Jest za niski dla mnie

Kilka chwil późnej, ta niewinna rozmowa przeistacza się w małą batalię słowną. Z wyliczanki znanej przedszkolakom „kocha, nie kocha” przechodzimy na problematykę sukcesji trony po Smoczej Matce.

Tyrion: Wierzę w ciebie i w świat, który pragniesz zbudować, lecz na tą budowę nie starczy jednego życia. Jak zapewnimy, że Twoja wizja przetrwa?
Daenerys:  Chcesz wiedzieć kto usiądzie na Żelaznym Tronie po mojej śmierci, czyż nie?
Tyrion: Mówisz, że nie możesz mieć dzieci, ale są różne sposoby, by wybrać następce…
Daenerys: Chyba dość często myślisz o mojej śmierci…czyżby w służbie swojego brata? Porozmawiamy o sukcesji gdy wygram.

W pierwszym sezonie Mirri przepowiedziała Daenerys: “When the sun rises in the west and sets in the east. When the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves. When your womb quickens again, and you bear a living child.”  – Słońce wschodzić ma na Zachodzie a zachodzić na Wschodzie. Morza wyschną a góry unosić będzie wiatr niczym liście. Wtedy urodzi żywe dziecko.

Ciężko odnieść się do wszystkich elementów przepowiedni, ale w siódmym odcinku John pyta Daenerys wprost „uwierzyłaś, że nie możesz mieć dzieci bo powiedziała to jakaś kobieta?”. W 6 i 7 odcinku było tyle aluzji, do magii oraz do bezpłodności Danerys, że końcowa scena finałowego odcinka powinna zaowocować czymś więcej niż chwilą przyjemności.

-John i Dany łączy miłość, oboje mają status króla, są w podobnym wieku, stracili ukochane osoby i tak się też składa, że oboje są z tego samego rodu ( w którym to nierzadko blisko spokrewnione osoby łączyły się w pary)

Znalezione obrazy dla zapytania gif sex jon snow final

Przyznam się, że nie jest to moja ulubiona teoria fanowska, Nie do końca widzę tu to „coś”. Bran jest wargiem i „trójoką wroną” – potrafi widzieć przeszłość oraz teraźniejszość. Wiele osób zwróciło uwagę na wizualne podobieństwo młodego Starka do Króla Nocy. Dodatkowo wiemy, że bez problemu mógłby wejść w ciało człowieka, którego Dzieci Lasu zamieniają w pierwszego z błękitnookich. Zdawać by się też mogło, że przebiegły Nocny Król, ma większe plany wobec świata niż tylko zagładę ludzi – czy kieruje się personalną zemstą a może próbuje zmienić tragiczny bieg historii?

 

Daenerys jest oddana swoim partnerom, ale jej największą namiętnością jest władza. John dowie się, że jest prawowitym spadkobiercom tronu 7 królestw. Osiągnąwszy aż tyle, pozbawiona pokory Dany, prędzej pozbawi życia kochanka, niż zrezygnuje z posmaku sukcesu. Wyjście z impasu jest tylko jedno: ślub, dziecko. Szczęśliwych miłosnych zakończeń R.R. Martin jeszcze nam nie zaserwował.

Znalezione obrazy dla zapytania love jon snow daenerys gif

Cersai to jednaj z najbardziej wyrazistych postaci – mityczna Kasandra, która jako nastolatka usłyszała przepowiednie na temat jej życia – zostanie królową, będzie miała z władcą trójkę dzieci lecz każde z nich umrze.

Kim jest Valonqar z przepowiedni?  W języku Valyriańskim oznacza to brata. Cersai jest przekonana, że chodzi o Tyriona, lecz to bliski jej sercu Jamie wymknął się spod kontroli…

Znalezione obrazy dla zapytania cersei prophecy gif

 

John Snow od sezonu 6 jest niekwestionowanym hero serialu. W tym temacie – księcia, który został obiecany – wątpliwości budzi jedynie Bran, który jako postać żyjąca na styku świata magii oraz rzeczywistości mogłaby stawić czoło nadchodzącemu złu.

Czy mam rację? Dowiemy się ( niestety) dopiero w 2019 roku – HBO zapowiedziało emisję finałowego sezonu za dwa lata. Na pocieszenie gwarantują nam spektakularne efekty i zapierające dech w piersiach sceny bitewne.